Problem: W czasie lekcji lampa oświetleniowa oderwała się od sufitu i spadła uczennicy na głowę. Klosz spadł na ławkę i rozbił się. Metalowa część lampy uderzyła ją w głowę i rozcięła jej skórę nad czołem. Wezwano karetkę pogotowia, z uwagi na podejrzenie wstrząśnienia mózgu. Dyrektorka przed rozpoczęciem roku dokonała przeglądu instalacji elektrycznej. Okazało się, że instalacja nie była wymieniana od 1969 r., lampy również. Puścił gwint w fabrycznie mocowanym w lampie uchwycie. Lampy były stare ale posiadały niezbędne atesty. Rodzice nie oskarżyli dyrektorki, uznali to zdarzenie za nieprzewidziane i niezawinione.
Rozwiązanie: Aby w przyszłości nie doszło do takiego wypadku gmina podjęła decyzję, aby dokonać przeglądu oświetlenia we wszystkich placówkach. Przed nagłym, niespodziewanym i niezawinionym zdarzeniem trudno się uchronić. Dlatego wszystkie dzieci w szkołach są ubezpieczone od następstw nieszczęśliwych wypadków. W większości placówek nauczyciele mają też ubezpieczenia od odpowiedzialności cywilnej.